prev next

Fasolka po bretońsku. 18:27. Wróciłem po wymagającym dniu w pracy, zdążyłem włączyć ogień na kuchence pod garnkiem. Wyje. Wyłączam gaz, zarzucam kurtkę, zbiegam do samochodu.

Remiza - brama już się podnosi. Wbiegam i słyszę "pożar". Dobiegam do szafki, szybko wymieniam ubranie na koszarówkę i Nomex, hełm w rękę, telefon i dokumenty w drugą i do samochodu. Rzucam graty, Macieja zamyka bramę, ja wracam zamknąć drzwi, z których wybiega Richi. Pakujemy się a samochód, Stan włącza sygnały dźwiękowe, zgłoszenie na radiu, ruszamy. Marki, Okólna 45, pożar w fabryce Fomar. W odpowiedzi słyszymy, że na miejsce udają się 21 i 26 z JRG Wołomin. Ja i Macieja zakładamy aparaty. Pożar w fabryce - może być dużo dymu, mogą być jakieś niebezpieczne związki w powietrzu. Lepiej nie ryzykować.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Dojeżdżamy. Wybiega na ulice ochroniarz i latarką nas kieruje do jednej z bocznych bram. Przejeżdżamy przez stary parking przed wejście. Dużo ludzi na zewnątrz. Jeden z pracowników już nam zgłasza co się dzieje - "na pierwszym poziomie środkowej maszyny coś się pali, próbowali ugasić gaśnicami ale zrobiło się dużo dymu". Pytam pospiesznie czy wszyscy wyszli, mówi, że tak, przeliczyli się. W porządku, widzimy dym. Zakładamy maski, podpinamy przewody powietrzne i do środka na rozpoznanie. Z nami wchodzi jeden z pracowników i pokazuje miejsce. Mają już zbudowaną linię gaśniczą z zakładowego hydrantu - brakuje im tylko prądownicy. Podpinamy naszą i po klatce schodowej na maszynę. Wołam przez radio "Woda naprzód!" i unoszę rękę. Ze stojącym Miśkiem na dole mam wzrokowy kontakt, podnoszę rękę potwierdzając gotowość, Macieja mnie asekuruje. Przelewamy małym strumieniem wody i przegarniamy stertę jakichś materiałów, które blokują wejście na wyższa kondygnację. W międzyczasie zauważam funkcjonariuszy z PSP. KDR podchodzi do nas i sprawdza co się dzieje. Po upewnieniu się, że jest przejście, wchodzimy wyżej. Jest sprawca! Kawał materiału przywarł do silnika maszyny i prawdopodobnie od tego powstał ogień. Przygaszamy źródła ognia, ściągamy materiały w jedno miejsce i przelewamy. Opanowane.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Koledzy ustawiają oddymiarki, żeby przewietrzyć pomieszczenie. Po kilkunastu minutach KDR zezwala pracownikom na wejście po swoje rzeczy.

Obraz może zawierać: ludzie stoją i na zewnątrz

Po kolejnych minutach kończymy działania i wracamy do koszar.

Obraz może zawierać: noc i samochód

I teraz najlepsze. Mycie masek, wymiana butli powietrznych, ogarniecie samochodu i sprzętów, wypisanie kwitów, wprowadzenie danych do systemu monitorowania wyjazdów. I do domu.

Fasolka po bretońsku. Niezwłocznie po powrocie do domu włączyłem ponownie. Przecież od południa nic nie jadłem. 21:15. Nareszcie mogę zjeść  

Obraz może zawierać: na zewnątrz

 

W działaniach udział brały:


689M85 OSP Marki
681M21 JRG PSP Wołomin
681M26 JRG PSP Wołomin

Warto odwiedzić

Znalezione obrazy dla zapytania fundacja anikar  Naprawa komputerów, tworzenie stron, grafika reklamowa - Kobyłka  SunChemical Polska  Inter Europol 

Kontakt

Kontakt:

Ochotnicza Straż Pożarna
w Markach
ul. Duża 1b
05-270 Marki

e-mail: straz[at]ospmarki.pl

nr alarmowe 998 lub 112

 

Facebook

 

Mapa

Wszelkie prawa zastrzeżone dla OSP Marki
Projekt i wykonanie Pedros.com.pl